wtorek, 30 września 2008

Klęska planu Paulsona. Bush "rozczarowany"; Obama: "Tylko spokój"

asz, AFP, Reuters, PAP
2008-09-29, ostatnia aktualizacja 2008-09-29 22:44

- Plan ratowania banków zostanie w końcu zaakceptowany przez Kongres. Trzeba zachować spokój - apelował kandydat na prezydenta USA, Barack Obama. Na razie są to tylko pobożne życzenia. Dziś plan Paulsona - zakładający wykupienie przez państwo "złych" kredytów - odrzuciła Izba Reprezentantów. Forsujący to rozwiązanie prezydent Bush stwierdził, że jest "bardzo rozczarowany".

Zobacz powiekszenie
Fot. Andre Penner AP
Indeksy na giełdzie w Sao Paulo spadły o 10 proc. W tym samym czasie Kongres odrzucał ratunkowy plan Paulsona
Zobacz powiekszenie
Fot. AP
Wyniki głosowania w Izbie Reprezentantów 207 za 226 przeciw
Zobacz powiekszenie
Fot. LARRY DOWNING REUTERS
Prezydent George W. Bush
Zobacz powiekszenie
Fot. Chris Carlson AP
Barack Obama

Planu nie ma, giełdy w panice - czytaj



- Spotkam się z doradcami i we współpracy z senatorami pokonamy kryzys finansowy, w którym znalazł się nasz kraj. Byłem rozczarowany wynikiem głosowania - mówił George W. Bush. - Plan był tak duży i kosztowny, bo mamy duży problem - wyjaśnił prezydent.

W niemal identycznych słowach decyzję Izby Reprezentantów skomentował premier Wlk. Brytanii Gordon Brown. - Jestem bardzo rozczarowany. Informowaliśmy Stany Zjednoczone, jak wielką wagę przywiązujemy do tej decyzji - powiedział.

Plan Paulsona popierał również Barack Obama. - Rozmawiałem z sekretarzem skarbu, Henrym Paulsonem i przewodniczącą Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Nadal próbują przeforsować plan ratunkowy. Jestem pewien, że to się uda, tylko droga będzie trochę wyboista - podkreślał. - Bardzo ważne jest, żeby pozostać spokojnym i zrozumieć, że plan zostanie przeprowadzony - dodał kandydat na prezydenta.

Plan Paulsona - przeczytaj, na czym polega



Dzisiaj wieczorem czasu polskiego Izba Reprezentantów odrzuciła przedstawiony przez sekretarza skarby Henry'ego Paulsona plan wykupienia przez państwo nieściągalnych wierzytelności hipotecznych za 700 mld dolarów.

Popierany przez prezydenta George'a Busha oraz działaczy obu amerykańskich partii plan miał pomóc w przełamaniu blokady bankowego rynku kredytowego i oddalić widmo ogólnego załamania gospodarki USA.

Plan odrzucono większością 228 do 205 głosów, bowiem wielu reprezentantów republikańskich zlekceważyło namowy swych partyjnych przywódców i głosowało przeciw. Większość Demokratów plan poparła.

Nowojorska giełda zareagowała na wynik głosowania negatywnie. Indeks Dow Jones obniżył się o 528 punktów, czyli o 4,6 proc., natomiast indeks Nasdaq stracił ponad 7 proc.


Czytaj także:
Jak plan miał uratować banki
Co począć z pieniędzmi podczas kryzysu
Światowe finansowe tsunami
Soros: Nie dawać wolnej ręki Paulsonowi
Krach, panika, apokalipsa

Brak komentarzy: