asr, pap
2007-10-14, ostatnia aktualizacja 2007-10-14 00:09
- Zobaczyliśmy po raz kolejny, że w futbolu nie ma słabszych drużyn. W pierwszej połowie zagraliśmy kiepsko. Znacznie lepiej było w drugiej - powiedział na konferencji prasowej opiekun "biało-czerwonych"
ZOBACZ TAKŻE
- Bąk: Światło? To była taktyka! (14-10-07, 00:30)
- Zemsta Smolarka. - Przypomniałem się Pijpersowi - mówi Ebi (13-10-07, 23:58)
- Trzy punkty do awansu na Euro 2008 (13-10-07, 23:13)
- Hat-trick Ebiego. Polska pokonała Kazachstan 3:1
SERWISY
- Cieszę się z końcowego wyniku, szczególnie w świetle remisów Serbii i Finlandii. Do Euro pozostały nam tylko dwa kroki. W przerwie w szatni było spokojnie. Przekonywałem zawodników, żeby zagrali agresywniej i rzeczywiście zobaczyliśmy, że potrafią przejąć piłkę i w efekcie uzyskać dobry wynik. Ebi Smolarek błysnął dobrą dyspozycją. To gracz, który w każdym meczu może przyspieszyć i zdobyć bramkę. Pokazał to w spotkaniach z Portugalią czy Kazachstanem. Jest w świetnej formie i wykonał fantastyczną robotę. Po zgaśnięciu światła staraliśmy się utrzymać koncentrację piłkarzy. To była bardzo trudna sytuacja i cieszę się, że zespół od razu po wznowieniu wziął się do gry
Arno Pijpers:
Polska zasłużyła na zwycięstwo. Cieszę się, że w pierwszej połowie zagraliśmy tak dobrze. Polacy nie spanikowali jednak po stracie bramki i widać było, że gole są kwestią czasu. Zgaśnięcie światła nie może być wymówką. Ta sytuacja działa na obie drużyny jednakowo. Oczywiście była to trudna chwila dla zespołu
Po meczu trener Kazachstanu otrzymał podziękowania i kwiaty od mieszkających w Polsce Kazachów.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz