met, mar, PAP
2007-10-14, ostatnia aktualizacja 39 minut temu
Amerykańscy żołnierze oglądają zniszczone samochody polskiego konwoju. Plutonowy Orzechowski zginął za kierownicą auta na górze zdjęcia. Ambasador siedział w tym samym wozie na tylnym siedzeniu
Dwa zbrojne ugrupowania szyickie zadeklarowały w niedzielę swą odpowiedzialność za zamachy na polskie cele w Iraku, motywując te ataki rzekomym torturowaniem Irakijczyków przez polskich żołnierzy. - Chcemy powiedzieć Polsce, że wszystkie jej interesy w Iraku staną się celem naszego oporu, w tym dyplomaci, firmy i wojsko - mówią terroryści.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Lekarze: Stan ambasadora nadal ciężki (14-10-07, 19:27)
- Czas wyjść z Iraku (05-10-07, 18:53)
- Trwa śledztwo w sprawie zamachu na polskiego ambasadora w Iraku (05-10-07, 02:00)
- W Bagdadzie bomby raniły polskiego ambasadora (04-10-07, 02:00)
Na filmie widać czterech zamaskowanych uzbrojonych mężczyzn, przy czym jeden z nich trzyma rakietowy granatnik przeciwpancerny. Za nimi umieszczono czarne sztandary z wypisanymi po arabsku nazwami ich ugrupowań.
Terroryści: Opuśćcie Irak, zanim utoniecie w jego bagnie
- Ataki są jasnym przesłaniem dla Polski: Opuśćcie Irak, zanim utoniecie w jego bagnie, tak jak stało się to z Wielką Brytanią - odczytał z kartki jeden z mężczyzn. Sformułowanie to nawiązuje do decyzji Londynu o zmniejszeniu wiosną przyszłego roku brytyjskiego kontyngentu wojskowego w Iraku o połowę.
- Chcemy powiedzieć Polsce, że wszystkie jej interesy w Iraku staną się celem naszego oporu, w tym dyplomaci, firmy i wojsko. Czynimy wyjątek tylko dla dziennikarzy. Ataki są naturalną reakcją na to, co polskie wojsko robi w Diwanii, od zabijania po aresztowania i torturowanie ludzi w Diwanii - głosi odczytane na filmie oświadczenie.
Odwołuje się także do historii Polski, dodając: "Wiemy, że byliście pod okupacją, i o tym, jak bardzo cierpieliście, pamiętajcie, jak bardzo cierpieliście".
3 października w Bagdadzie trzy bomby wybuchły obok przejeżdżającego konwoju samochodowego polskiej ambasady, ciężko raniąc ambasadora Edwarda Pietrzyka. W zamachu tym zginęli polski kierowca ambasadora oraz Irakijczyk.
W pięć dni później samochód-pułapka eksplodował niedaleko polskiej ambasady, zabijając dwóch Irakijczyków. Zamach ten nie spowodował żadnych ofiar wśród personelu polskiej placówki, nie ucierpiała też jej siedziba.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz