niedziela, 14 października 2007

Białoruś: Kilka tysięcy ludzi uczestniczy w Marszu Europejskim

jas, PAP
2007-10-14, ostatnia aktualizacja 2007-10-14 15:49

Około 3-4 tysięcy ludzi wyszło w niedzielę na ulice Mińska na zorganizowany przez opozycję Marsz Europejski. Wbrew zaleceniom władz manifestanci zebrali się na położonym w centrum miasta Placu Październikowym.

ZOBACZ TAKŻE
POSŁUCHAJ
Manifestantom towarzyszyło kilkuset milicjantów. Ostrzegli, że demonstranci zmieniając miejsce zbiórki łamią prawo, i nakazali im rozejście się, lecz nie interweniowali.

- Zaprosiliśmy władze, by się do nas przyłączyły. To nie jest marsz przeciwko komukolwiek, to marsz za Europą - powiedział do tłumu były kandydat demokratycznej opozycji w minionych wyborach prezydenckich Alaksandr Milinkiewicz.

"Białoruś do Europy" - skandowali manifestanci. Powiewali flagami Unii Europejskiej i historycznymi barwami białoruskimi.

Białoruskie władze zgodziły się na manifestację opozycji, jednak same wyznaczyły trasę jej przejścia. Z początku opozycja planowała rozpoczęcie marszu na Placu Październikowym, gdzie po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich stało opozycyjne miasteczko namiotowe, i przejście Prospektem Niepodległości pod gmach Biblioteki Narodowej.

Natomiast władze Mińska pozwoliły na przemarsz w zupełnie innym kierunku: od białoruskiej Akademii Nauk do parku przy Placu Bangalore już poza centrum. Mimo to manifestanci zebrali się na Placu Październikowym.

W tygodniu poprzedzającym marsz doszło na całej Białorusi do zatrzymań opozycjonistów; wśród nich byli działacze Związku Polaków na Białorusi: szefowa tej organizacji Andżelika Borys i redaktor naczelny "Magazynu Polskiego na uchodźstwie"

Brak komentarzy: