jas, tvn24.pl
2007-10-14, ostatnia aktualizacja 2007-10-14 17:08
Ola Kwaśniewska, córka byłego prezydenta powiedziała w "Dzień Dobry TVN", że jej ojciec po powrocie z Filipin niemal zapadł na schorzenie jelit. Podkreśliła, że gdyby Aleksander Kwaśniewski był uzależniony od alkoholu, to "już by nie żył".
ZOBACZ TAKŻE
- Sanepid zamyka sprawę "filipinki" (13-10-07, 00:00)
- Lekarz Kwaśniewskiego: b. prezydent nie jest nosicielem choroby zakaźnej (12-10-07, 18:37)
- Komorowski o zainteresowaniu chorobą Kwaśniewskiego: nie wypada żartować (12-10-07, 16:25)
- Aleksander Kwaśniewski w Łodzi (14-10-07, 15:41)
- Sanepid zamknął sprawę choroby Kwaśniewskiego (12-10-07, 11:41)
- Sanepid bada tajemniczą chorobę z Filipin (11-10-07, 17:32)
- Kwaśniewski: Głowy do góry, głosy do urn (09-10-07, 22:25)
- Chciałabym, żeby wszyscy zrozumieli, że tata jest osobą, która nie mówi o swoich chorobach, nawet mnie i mamie. To jest typ faceta, który zawsze jest zdrowy i zawsze twierdzi, ze czuje się dobrze. Gdyby był alkoholikiem, już by nie żył - mówiła Kwaśniewska. Podkreśliła, że nie uzgadniała tej wypowiedzi ze swoim ojcem. - Absolutnie nie konsultowałam tego z tatą i przypuszczam, że będzie na mnie zły, że to zrobiłam - tłumaczyła ocierając łzy. Zaznaczyła, że Aleksander Kwaśniewski jest osobą, która uważa mówienie o swoich dolegliwościach zdrowotnych za "upokarzające". - To jest typ faceta, który zawsze jest zdrowy i twierdzi, że czuje się dobrze - mówiła.
W ubiegły wtorek w Szczecinie na konwencji Lewicy i Demokratów, sprawiał wrażenie niedysponowanego. Niektórzy twierdzili, że był pijany. Kwaśniewski tłumaczył się potem, że na Filipinach zaraził się tropikalna chorobą wirusową.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz