poniedziałek, 22 października 2007

Są powody do zaskarżenia wyników wyborów?

jas, PAP
2007-10-21, ostatnia aktualizacja 2007-10-21 23:03
Zobacz powiększenie
Sztab PiS-u w hotelu Hyatt
Fot. Bartosz Bobkowski / AG

Wydłużenie głosowania może być powodem do zaskarżenia wyników wyborów - powiedział konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek, oceniając przedłużenie ciszy wyborczej w niedzielę do godz. 22.55. PiS na razie nie chce zaskarżać wyników wyborów.

Zobacz powiekszenie
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Wieczór wyborczy Prawa i Sprawiedliwości
SERWISY
- Wydłużenie wyborów o dwie godziny budzi mój niepokój - podkreślił. Według niego, może to być powodem do zaskarżenia wyniku wyborów.

Czy są powody do zaskarżenia wyników?

- Jest problem, bo przecież zgodnie z ustawą wybory mają się odbywać między szóstą rano, a ósmą wieczór. Przedłużanie jest możliwe owszem, ale tylko z poważnych powodów. My nie wiemy jakie wszędzie były powody: gdzieś zaciął się zamek, gdzieś pękła jakaś pieczątka - to nie są najistotniejsze powody - powiedział Winczorek.

Według niego, taką poważną przyczyną mógłby być np. pożar w lokalu wyborczym, czy groźba zamachu terrorystycznego.

- Ale to zaczyna być niebezpieczne dlatego, że może być okazją do zaskarżenia wyników wyborów. Ktoś może np. wpaść na pomysł, że na skutek przedłużenia głosowania w jakichś okręgach daje się możliwość głosowania tym, którzy by nie głosowali, a po jakichś tam godzinach głosować mogą. Kończy się np. wieczorna msza i dla tych wyborców trzyma się otwarte urny, żeby mogli zagłosować. Fantazja podaje mi tu takie pomysły - dodał konstytucjonalista.

- Teraz jest już godz. 22. A niech to trwa dłużej, po godz. 24 - wtedy pęka następna granica - bo wybory powinny się przecież odbyć w ciągu jednego dnia. Nie pamiętam, żeby wcześniej coś takiego się w Polsce zdarzyło - podkreślił Winczorek.

Dodał, że jeśli dodatkowo sytuacja ta nakłada się na "tak gwałtowną kampanię (...), to do głowy mogą politykom przyjść najrozmaitsze wytłumaczenia, dla których taka historia jak ta miała miejsce".

Kuchciński: Na razie nie zaskarżymy wyników wyborów

- To przedłużenie jest zaskakujące (...), coś się dzieje nie tak, jak należy - podkreślił Kuchciński. - Będziemy chcieli wyjaśnić te wydarzenia, bo one co najmniej irytują - ocenił.

Jak jednak dodał, w grę na razie nie wchodzi wniosek o unieważnienie wyborów. - Nie przesadzajmy, na razie nie można formułować wniosków o unieważnienie wyborów, bo nie wiadomo, jakie są powody przedłużającej się pracy PKW i niektórych komisji obwodowych - powiedział Kuchciński.

Brak komentarzy: