piątek, 2 listopada 2007

Analitycy: Kurs dolara na granicy załamania

PAP, bci
2007-11-02, ostatnia aktualizacja 2007-11-02 13:23

Rekordowe spadki kursu dolara mogą przekształcić się w bardziej gwałtowną korektę, a to będzie wymagać interwencji USA, UE i Japonii na rynkach finansowych - oceniają analitycy Morgan Stanley.

"Możliwa jest skoordynowana interwencja na rynkach finansowych po tym gdy amerykański Fed zakończył obniżanie stóp procentowych, a EBC wstrzymał się z ich podwyższaniem" - napisali w komentarzu analitycy Morgan Stanley.

Oceniają oni, że trzy największe gospodarki świata prawdopodobnie nie zainterweniują na rynkach finansowych dopóki euro będzie poniżej 1,50 USD.

Rekordowa interwencja Fed

Wczoraj Fed dokonał największej interwencji od 11 września 2001 roku. Wpompował w system finansowy 41 miliardów dolarów, aby zabezpieczyć banki przed negatywnymi skutkami kryzysu na rynku kredytów hipotecznych.

Do interwencji, drugiej już w ciągu ostatnich sześciu tygodni, doszło na dzień po decyzji o obniżce głównej stopy procentowej o jedną czwartą punktu. Fed zdecydował się obniżyć koszty kredytów, aby pomóc spowalniającej gospodarce.

W sierpniu na największą jednorazową interwencję zdecydował się Europejski Bank Centralny. Wprowadził do obiegu międzybankowego dodatkowe 100 miliardów dolarów. Od tego czasu największe banki centralne starają się za wszelką cenę zmniejszyć koszty międzybankowych pożyczek.

Zdaniem szefa Fed Bena Bernanke, rynki wciąż potrzebują czasu, aby odrobić straty spowodowane kryzysem na rynku ryzykownych kredytów mieszkaniowych.

Kryzys hipoteczny zmusza Fed do działań, które osłabiają kurs dolara. Tymczasem indeks dolara, wskaźnik dla notowań USD wobec sześciu innych walut, spadł 31 października do 76,47, najniższego poziomu od 1973 r., gdy go wprowadzono.

Brak komentarzy: