piątek, 2 listopada 2007

Boni: Za nazywanie mnie agentem będę podawał do sądu

jas, IAR
2007-11-02, ostatnia aktualizacja 2007-11-02 09:48
Zobacz powiększenie
Michał Boni
Mikołaj Tocki, wideo.gazeta.pl

Nie donosiłem ani nie stworzyłem zagrożenia dla działalności podziemnej - powiedział w "Poranku radia TOK FM" kadydat na ministra pracy rządzie Donalda Tuska Michał Boni. Dodał, że za sugestie, że był agentem, będzie wytaczał procesy.

Zobacz powiekszenie
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Andrzej Celiński
Zobacz powiekszenie
Fot. Marcin Kucewicz / AG
Przemysław Gosiewski
ZOBACZ TAKŻE
- Zawsze zaznaczałem kolegom (z PO), że nie zamierzam brać udziału w konkretnych pracach rządowych - powiedział Boni. - Sytuacja się zmieniła, zaproszono mnie do współpracy w rządzie. i wtedy uznałem, że nie jest możliwe podjęcie tej współpracy bez uwolnienia i zdjęcia z siebie tego ciężaru, który nosiłem przez prawie 20 lat - dodał mówiąc o swoim wyznaniu o podpisaniu zobowiązania do współpracy ze służbami bezpieczeństwa.

Zaznaczył, że nie przyznał się do współpracy z powodów koniunkturalnych, gdyż o żadne funkcje się nie ubiegał.

- W tych sprawach, gdzie została przekroczona granica przyzwoitości i normalności będę występował na drogę sądową - powiedział Boni, pytany jak zamierza zareagować na sugestie, że był agentem SB.

Były minister pracy dodał, że otrzymał wiele głosów wsparcia m.in. od ludzi, którymi współpracował w antykomunistycznym podziemiu.

Gosiewski: Boni nie powinien zostać ministrem

Przemysław Gosiewski (PiS) powiedział w "Sygnałach Dnia", że Michał Boni nie powinien zostać ministrem w rządzie Donalda Tuska. Wicepremier, że podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości osoby, które podpisały papiery o współpracy ze służbami bezpieczeństwa, nie pełniły funkcji państwowych.

Gość Polskiego Radia zastrzegł, że ocena przypadku Michała Boniego należy przede wszystkim do Platformy Obywatelskiej. Dodał, że zna Boniego jeszcze z początku lat 80. i jego zdaniem był to człowiek bardzo odważny. - Uważam jednak, że osoby, które były współpracownikami nie powinny pełnić najwyższych funkcji w państwie - podkreślił wicepremier.

Celiński: Wolę postawę Boniego niż szlify Wassermana

Andrzej Celiński powiedział, że zna osobiście Michała Boniego i bardzo go ceni jako człowieka. Poseł Lewicy i Demokratów, który był gościem Sygnałów Dnia, podkreślił, że wierzy w uczciwość tego polityka i jego zapewnienia, że na nikogo nie donosił.

Andrzej Celiński podkreślił, że Michał Boni - jako jeden z szefów podziemnego"Mazowsza" - wiedział bardzo dużo o opozycyjnych strukturach i gdyby rzeczywiście chciał posłać kogoś do więzienia mógł wsypać każdego. W opinii gościa "Sygnałow Dnia" Boni to jeden z najwybitniejszych zanwców polskiego rynku pracy. Jednak decyzja w prawie jego nominacji na ministra w należy DonaldaTuska. Odstąpienie od nominacji byłoby - zdaniem Celińskiego - zrozumiałe.

Gość Polskiego Radia wyraził opinię, że lustracja przyniosła Polakom więcej szkód, niż korzyści. Zauważył też, że woli ułomność postawy Michała Boniego niż prokuratorskie szlify Zbigniewa Wassermana w tym samym czasie.

Brak komentarzy: