asz, PAP
2007-10-02, ostatnia aktualizacja 32 minuty temu
Posłanka Beata S. została zatrzymana "na gorącym uczynku", chodzi o "przestępstwo korupcyjne" - poinformował rzecznik marszałka Sejmu Witold Lisicki. Prawdopodobnie chodzi o Beatę Sawicką, posłankę Platformy Obywatelską.
W spisie posłów mijającej kadencji są dwie posłanki, których nazwiska mogą odpowiadać podanym inicjałom - Beata Sawicka z klubu PO i Beata Szydło z klubu PiS, przy czym Beata Szydło wyjaśniła, że sprawa jej nie dotyczy. - To na pewno nie ja - powiedziała dziś rano. Na razie nie udało się skontaktować z Beatą Sawicką.O zatrzymaniu powiadomiono Dorna
Lisicki podkreślił, że marszałek Ludwik Dorn został o tym powiadomiony przez szefa CBA Mariusza Kamińskiego.
- Ze względu na potrzebę zapewnienia prawidłowego toku czynności procesowych (przeszukanie mieszkania zatrzymanej), marszałek Sejmu nie nakazał natychmiastowego zwolnienia posłanki, która została zwolniona po około 5 godzinach i 15 minutach od momentu zatrzymania - zaznaczył rzecznik marszałka.
Zgodnie z konstytucją, posła chroni immunitet i parlamentarzysta "nie może być zatrzymany lub aresztowany bez zgody Sejmu z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania".
Chodzi o "ogromną łapówkę"?
Wczoraj późnym wieczorem portal tvn24.pl podał, że burmistrz Helu Mirosław W. i posłanka na Sejm zostali zatrzymani na gorącym uczynku przez CBA pod zarzutem korupcji. Według informacji portalu, osoby te zostały zatrzymane podczas przyjmowania "ogromnej łapówki". Pieniądze miały być wynagrodzeniem za "ustawienie" przetargu o dużej wartości.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz