Użytkownicy słynnego internetowego serwisu Nasza-klasa.pl trzymali wczoraj kciuki za jego przeprowadzkę na nowe serwery. Niestety, nie powiodła się. Sześć milionów zarejestrowanych osób będzie musiało poczekać na szybszą pracę portalu
ZOBACZ TAKŻE
- Nasza-klasa już działa, ale na starych serwerach (08-01-08, 16:07)
- Nasza-klapa: nie udała się zmiana serwerów (08-01-08, 12:24)
- Nasza-klasa.pl nie działa. Dziś będą nowe serwery? (08-01-08, 12:23)
- Twórca portalu Nasza-klasa.pl najmłodszym milionerem (19-09-07, 17:06)
Ta armia codziennie szturmuje strony Naszej-klasy.pl (ok. 150 mln tzw. odsłon na dobę!), co powoduje, że serwery notorycznie się zapychają. Na ekranie zamiast np. skrzynki kontaktowej pojawia się charakterystyczny obrazek gąbki w pudle. A użytkownik musi od początku łączyć się z serwisem.
Wczoraj te niedogodności miały zniknąć. Informatycy Naszej-klasy zaczęli przeprowadzkę danych na 80 nowych serwerów. Dzięki nim nawet przy wielkiej liczbie użytkowników portal miał działać szybko i bez zawieszania.
Niestety, przenoszenie danych się nie udało. Najpierw start "nowej" Naszej-klasy zapowiedziano na godzinę 13, potem kilka razy go przesuwano. Portal znów pojawił się w sieci po 16, ale... - Na razie wracamy na stare serwery. Kolejną próbę podejmiemy w ciągu kilku dni. Niezależne od nas problemy techniczne uniemożliwiły nam przenosiny - rozkłada ręce Bartłomiej Jarocki z Naszej-klasy. O jakie dokładnie problemy chodzi? Nie ujawnił.
Ale Nasza-Klasa.pl, działając nawet w żółwim tempie i na starych serwerach, i tak jest internetowym ewenementem. Tak potężnej grupy użytkowników, i to w bardzo krótkim czasie, nie zdobył żaden portal w Polsce.
Serwis założyło czterech studentów z Wrocławia - Maciek Popowicz, Michał Bartoszkiewicz, Paweł Olchawa (studenci piątego roku informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego) i grafik Łukasz Adziński.
Mają doświadczenie - są finalistami olimpiad i międzynarodowych konkursów informatycznych w programowaniu zespołowym. Bartoszkiewicz to finalista TopCodera - prestiżowego nowojorskiego konkursu, Olchawa doszedł do finałów Google Code Jam. - W lipcu 2006 r. zarejestrowaliśmy domenę, a w listopadzie wystartowaliśmy - opowiada Joanna Gajewska odpowiedzialna w portalu za kontakty z mediami.
Studencki portal dostrzegł niemiecki fundusz European Founders (m.in. współwłaściciel europejskiego serwisu aukcyjnego E-bay) i latem ubiegłego roku kupił od chłopaków 20 proc. udziałów. Zarobili ok. 3 mln zł. Analitycy szacują, że portal wart jest ok. 150 mln zł.
- Dzięki formie komunikacji, którą proponuje Nasza-klasa, łatwiej nawiązać kontakt. Nie budujemy znajomości od nowa, a tylko odświeżamy stare. To jest mniej kosztowne i mniej zobowiązujące - mówi Justyna Terebus, psycholog. - Oczywiście te kontakty są bardzo powierzchowne, karmione wspomnieniami i dlatego pozytywnie je odbieramy. Nasza-klasa realizuje też pierwotną potrzebę przynależności. Każdy chce gdzieś należeć - czy to będzie szkolna klasa, czy grupa osób o podobnych zainteresowaniach.
Wrocławscy studenci swój serwis wzorowali na amerykańskim Classmates.com. Ten jednak nie odniósł tak spektakularnego sukcesu. Z powodu braku zainteresowania inwestorów akcjami giełdowe plany Classmates.com nie przyniosły zysków, lecz straty szacowane na 5 mln dol. W konkurencyjny serwis Facebook.com zainwestował Microsoft, popularny jest też MySpace.com należący do medialnego koncernu Murdocha - News Corp.
W Polsce działa np. portal Grono.net - tu spotykają się muzyczni fani, pasjonaci sztuki, podróży, kuchni czy motoryzacji. Swoich krewnych dalszych lub bliższych można zgromadzić na Moikrewni.pl, a dawnych kolegów z wojska poszukać na Nasz-pobor.pl.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz