środa, 9 stycznia 2008

Nasza-klasa.pl - ofiara własnego sukcesu

Agnieszka Kołodyńska, saw
2008-01-09, ostatnia aktualizacja 2008-01-08 21:08

Użytkownicy słynnego internetowego serwisu Nasza-klasa.pl trzymali wczoraj kciuki za jego przeprowadzkę na nowe serwery. Niestety, nie powiodła się. Sześć milionów zarejestrowanych osób będzie musiało poczekać na szybszą pracę portalu

Zobacz powiekszenie
Naszą Klasę założyli studenci z Wrocławia, dziś mają dwa miliony użytkowników i milion dolarów od inwestora. Na zdjęciu: Paweł Olchawa i Maciej Popowicz
Nasza-klasa.pl stworzona do odnawiania kontaktów z dawnymi szkolnymi znajomymi to dziś zdecydowanie najpopularniejszy tzw. serwis społecznościowy (czyli ułatwiający nawiązywanie kontaktów między różnymi grupami osób). W weekend jego szefowie podali, że ma już sześć milionów użytkowników! Liczba zarejestrowanych rośnie lawinowo - jeszcze kilka tygodni temu było to "jedynie" ponad trzy miliony osób.

Ta armia codziennie szturmuje strony Naszej-klasy.pl (ok. 150 mln tzw. odsłon na dobę!), co powoduje, że serwery notorycznie się zapychają. Na ekranie zamiast np. skrzynki kontaktowej pojawia się charakterystyczny obrazek gąbki w pudle. A użytkownik musi od początku łączyć się z serwisem.

Wczoraj te niedogodności miały zniknąć. Informatycy Naszej-klasy zaczęli przeprowadzkę danych na 80 nowych serwerów. Dzięki nim nawet przy wielkiej liczbie użytkowników portal miał działać szybko i bez zawieszania.

Niestety, przenoszenie danych się nie udało. Najpierw start "nowej" Naszej-klasy zapowiedziano na godzinę 13, potem kilka razy go przesuwano. Portal znów pojawił się w sieci po 16, ale... - Na razie wracamy na stare serwery. Kolejną próbę podejmiemy w ciągu kilku dni. Niezależne od nas problemy techniczne uniemożliwiły nam przenosiny - rozkłada ręce Bartłomiej Jarocki z Naszej-klasy. O jakie dokładnie problemy chodzi? Nie ujawnił.

Ale Nasza-Klasa.pl, działając nawet w żółwim tempie i na starych serwerach, i tak jest internetowym ewenementem. Tak potężnej grupy użytkowników, i to w bardzo krótkim czasie, nie zdobył żaden portal w Polsce.

Serwis założyło czterech studentów z Wrocławia - Maciek Popowicz, Michał Bartoszkiewicz, Paweł Olchawa (studenci piątego roku informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego) i grafik Łukasz Adziński.

Mają doświadczenie - są finalistami olimpiad i międzynarodowych konkursów informatycznych w programowaniu zespołowym. Bartoszkiewicz to finalista TopCodera - prestiżowego nowojorskiego konkursu, Olchawa doszedł do finałów Google Code Jam. - W lipcu 2006 r. zarejestrowaliśmy domenę, a w listopadzie wystartowaliśmy - opowiada Joanna Gajewska odpowiedzialna w portalu za kontakty z mediami.

Studencki portal dostrzegł niemiecki fundusz European Founders (m.in. współwłaściciel europejskiego serwisu aukcyjnego E-bay) i latem ubiegłego roku kupił od chłopaków 20 proc. udziałów. Zarobili ok. 3 mln zł. Analitycy szacują, że portal wart jest ok. 150 mln zł.

- Dzięki formie komunikacji, którą proponuje Nasza-klasa, łatwiej nawiązać kontakt. Nie budujemy znajomości od nowa, a tylko odświeżamy stare. To jest mniej kosztowne i mniej zobowiązujące - mówi Justyna Terebus, psycholog. - Oczywiście te kontakty są bardzo powierzchowne, karmione wspomnieniami i dlatego pozytywnie je odbieramy. Nasza-klasa realizuje też pierwotną potrzebę przynależności. Każdy chce gdzieś należeć - czy to będzie szkolna klasa, czy grupa osób o podobnych zainteresowaniach.

Wrocławscy studenci swój serwis wzorowali na amerykańskim Classmates.com. Ten jednak nie odniósł tak spektakularnego sukcesu. Z powodu braku zainteresowania inwestorów akcjami giełdowe plany Classmates.com nie przyniosły zysków, lecz straty szacowane na 5 mln dol. W konkurencyjny serwis Facebook.com zainwestował Microsoft, popularny jest też MySpace.com należący do medialnego koncernu Murdocha - News Corp.

W Polsce działa np. portal Grono.net - tu spotykają się muzyczni fani, pasjonaci sztuki, podróży, kuchni czy motoryzacji. Swoich krewnych dalszych lub bliższych można zgromadzić na Moikrewni.pl, a dawnych kolegów z wojska poszukać na Nasz-pobor.pl.

Brak komentarzy: