wtorek, 25 marca 2008

Strachy na Lachy

Dominik Uhlig
2008-03-25, ostatnia aktualizacja 29 minut temu

Sondaż "Gazety". Nie boimy się, że traktat lizboński doprowadzi do przejęcia ziem zachodnich przez Niemców czy do legalizacji w Polsce małżeństw homoseksualnych.

Zobacz powiekszenie
Kadr z orędzia pokazujący Angelę Merkel razem z Eriką Steinbach
Zobacz powiekszenie
Zobacz powiekszenie
Kadr z orędzia prezydenta pokazujący ślub homoseksualistów. Brendan Fey stoi z lewej.
 0,05MB
0,05MB
65 proc. Polaków jest za przyjęciem traktatu lizbońskiego reformującego Unię Europejską. Przeciw - tylko 15 proc.; 19 proc. nie ma zdania.

Sondaż przeprowadziła dla "Gazety" pracownia PBS DGA. Trzy dni po wyreżyserowanym przez Jacka Kurskiego telewizyjnym wystąpieniu prezydenta zapytaliśmy też o wygłoszone przez niego tezy.

Lech Kaczyński powiedział 17 marca, że "nie wszystko w Unii musi być dobre dla Polski". - Niektóre zapisy tzw. Karty Praw Podstawowych mogą uruchomić liczne wnioski Niemców przeciwko obywatelom polskim o odzyskanie własności lub przyznanie odszkodowania za mienie pozostawione na ziemiach północnych i zachodnich, które po II wojnie światowej przypadło Polsce - mówił.

Orędzie prezydenta ilustrowały migawki filmowe niemieckiej kanclerz Angeli Merkel "w komitywie" z szefową Związku Wypędzonych Eriką Steinbach. I mapa Wielkich Niemiec obejmujących zaznaczone na czarno zachodnie ziemie Polski i dawne Prusy Wschodnie.

Polacy na ten socjotechniczny zabieg nabrać się nie dali. W naszym sondażu 64 proc. pytanych jest zdania, że ratyfikacja traktatu nie doprowadzi do przejęcia przez Niemców ziem zachodnich. Takie zagrożenie widzi 21 proc.

Prezydent przekonywał też: - Przepis Karty Praw Podstawowych poprzez brak jasnej definicji małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety może godzić w powszechnie przyjęty w Polsce porządek moralny i zmusić nasz kraj do wprowadzenia instytucji sprzecznych z moralnymi przekonaniami zdecydowanej większości społeczeństwa.

Tu także Polacy się nie zgadzają. Tylko 19 proc. ocenia, że traktat doprowadzi w Polsce do legalizacji małżeństw homoseksualnych. Aż 69 proc. uważa, że nie.

Młodsi i lepiej wykształceni za ratyfikacją

Liczba zwolenników traktatu rośnie wraz ze wzrostem wykształcenia respondentów. Chce jej 55 proc. osób z wykształceniem podstawowym, 59 - z zawodowym, 70 - ze średnim i aż 82 proc. z wyższym.

Najmniej zwolenników ratyfikacji jest wśród Polaków po 60. roku życia (63 proc.), najwięcej w grupie 25-39 lat (67 proc.). Ale - co warto zauważyć - wśród Polaków po sześćdziesiątce jest najwięcej osób, które są "zdecydowanie za przyjęciem traktatu" (45 proc.).

Jak poparcie dla traktatu wygląda wśród zwolenników różnych partii? Za jego przyjęciem jest 93 proc. wyborców LiD; 81 proc. - PO; 78 proc. - PSL; 41 proc. - PiS. Właśnie w elektoracie PiS największa jest grupa wahających się - co czwarty zwolennik partii Jarosława Kaczyńskiego nie wie, czy poprzeć traktat.

Nie ułatwia im decyzji postawa prezydenta. Lech Kaczyński w orędziu twardo krytykował traktat. Później sugerował, że może go nie podpisać, jeśli nie spodoba mu się ustawa ratyfikacyjna Sejmu. Ale w dniu, w którym robiliśmy sondaż, zapewnił, że jest za przyjęciem wynegocjowanego przez siebie dokumentu. I "nie wyobraża sobie, żeby przez Polskę traktat upadł". Sądzi, że sprawa zostanie załatwiona do końca kwietnia.

Tylko 32 proc. badanych wierzy, że prezydent jest za traktatem; 44 proc. ocenia, że nie chce jego ratyfikacji. A 23 proc. nie potrafiło odczytać intencji prezydenta.

PBS DGA, 20 marca 2007, reprezentatywna próba losowa 500 dorosłych Polaków

Źródło: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy: