tm, ISB
2008-03-18, ostatnia aktualizacja 2008-03-18 17:27
Indeks WIG20 zakończył wtorkową sesję na bardzo dużym plusie, głównie w wyniku dobrych wiadomości z USA. Analitycy zwracają jednak uwagę na niskie obroty i na to, że indeksy mniejszych spółek musiały się zadowolić znacznie skromniejszymi zyskami.
ZOBACZ TAKŻE
- Fed ściął stopy, inwestorzy rzucili się na akcje banków (19-03-08, 08:38)
- Mocny początek na Wall Street (18-03-08, 15:13)
- 2669,46 na WIG20 - ostatnia deska ratunku strony popytowej (18-03-08, 08:55)
- Sądny dzień dolara i giełd (17-03-08, 21:49)
- Analityk: spadki na GPW - nawet do połowy tego roku (17-03-08, 15:47)
- Dane makro rozczarowują. Na GPW strach i zwątpienie (17-03-08, 08:05)
SERWISY
"Częściową winę za niskie obroty ponosi tak wysoka zmienność na rynku. Część graczy jej nie rozumie i nie chce ryzykować w takich warunkach" - ocenił analityk. Dodał jednak, że skala handlu jest mniejsza również w związku z nadchodzącymi świętami.
Wtorkowa sesja zaczęła się od wzrostu indeksu WIG20, który mógł mieć charakter korekcyjny po ostatnich dużych spadkach. Popołudniu jednak lepsze od oczekiwanych wyniki finansowe przedstawiły amerykańskie banki inwestycyjne, na które inwestorzy zareagowali entuzjastycznie.
"W Warszawie najwięcej zyskiwały walory banków: BRE, Pekao SA, PKO BP. To właśnie one traciły najwięcej na ostatnich sesjach" - poinformował Jerzyk. Zwrócił też uwagę na dobrą postawę spółek paliwowych.
We wtorek indeks WIG20 wzrósł o 4,78 proc. do 2.872,75 pkt, a indeks WIG o 3,11 proc. do 46.332,85 pkt. Obroty wyniosły ok. 974 mln zł.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz