sobota, 19 kwietnia 2008

Do więzienia za nagie filmy w komórce i w sieci

Wioletta Gnacikowska, Łódź
2008-04-19, ostatnia aktualizacja 2008-04-18 19:59

Zobacz powiększenie
fot. istockfoto

Kodeks karny goni rewolucję technologiczną. Nawet na trzy lata będzie można trafić za kratki za wrzucenie do internetu filmiku pornograficznego lub choćby nagiego zdjęcia osoby, która nie wyraziła na to zgody

W lutym opisaliśmy historię 24-letniej Karoliny. Jej chłopak sfilmował ją ukrytą kamerą, gdy uprawiali seks. Kiedy dziewczyna go porzuciła, z zemsty zamieścił film w internecie i rozsyłał go e-mailem do znajomych Karoliny, sąsiadów, rodziny. W ten sposób rujnował jej życie.

Dziewczyna poszła do adwokata. Mec. Piotr Paduszyński, który zajął się sprawą, ze zdziwieniem stwierdził, że w myśl polskiego prawa chłopak jest bezkarny. Jeśli chodzi o produkowanie i rozpowszechnianie pornografii, chronione są tylko osoby do 15. roku życia.

- Prawo nie nadąża za rewolucją internetową. Nie przewiduje, że istnieją portale, jak YouTube.com, Wrzuta.pl, na których każdy może zamieścić upokarzający kogoś film bez żadnych konsekwencji - twierdzi mecenas Paduszyński. Postanowił doprowadzić do zmiany prawa.

Osób, które przeżywają podobne dramaty jak Karolina, jest znacznie więcej. Zdjęcie obnażonej osoby (np. dziewczynki przebierającej się w szatni po lekcji wf. lub śpiącej nagiej osoby) wykonane komórką lub aparatem cyfrowym łatwo wrzucić do sieci i skompromitować kogoś w ciągu paru sekund.

Paduszyński wraz z łódzkim posłem Arturem Duninem (PO) postanowili doprowadzić do zmiany prawa, żeby kolejne osoby nie przeżywały takiego dramatu jak Karolina. Zainteresowali Ministerstwo Sprawiedliwości, które bardzo szybko przygotowało nowe przepisy do kodeksu karnego.

- Otrzymały już pozytywną opinię komisji eksperckiej, która pracuje nad zmianą kodyfikacji. Dzisiaj kieruję do uzgodnień międzyresortowych projekt nowelizacji kodeksu karnego. Obejmuje on m.in. nowy typ przestępstwa związany z rozpowszechnianiem w internecie treści pornograficznych i utrwalaniem bez zgody osoby, której to dotyczy - powiedział nam wczoraj wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona.

Do kodeksu karnego dopisano by dwa przepisy. Pierwszy to artykuł 202a. Mówi, że: za utrwalanie treści pornograficznych bez zgody filmowanej lub fotografowanej osoby grozi kara więzienia od trzech miesięcy do trzech lat, a za przechowywanie lub posiadanie treści pornograficznych z udziałem osoby, która nie wyraziła zgody na ich utrwalanie, kara do trzech lat więzienia.

Drugim nowym przepisem byłby art. 202b - za rozpowszechnianie zdjęć nagiej osoby bez jej zgody może grozić kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do lat dwóch.

- To mogą być przypadki, gdy jeden z partnerów obiecuje, że zrobi zdjęcie wyłącznie dla siebie na pamiątkę, a potem je rozpowszechni. Albo jeśli jakiś podglądacz fotografuje nagie osoby w mieszkaniach, pod prysznicem - wyjaśnia wiceminister Wrona. - Teraz, jeżeli nie jest to zniewaga lub zniesławienie, trudno zastosować prawo karne.

W czerwcu zmianami w prawie karnym zajmie się rząd. Przed przesłaniem do Sejmu przejdą konsultacje środowiskowe (muszą się wypowiedzieć m.in. Krajowa Rada Sądownictwa, Naczelna Rada Adwokacka i różne korporacje prawnicze).

Nowe przestępstwa byłyby ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej. - Zakładamy, że przepisy mogą wejść w życie jeszcze w tym roku - mówi wiceminister Wrona.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy: