Maciej Grzyb, RMF FM, Wojciech Pelowski, "Gazeta Wyborcza"
2008-04-16, ostatnia aktualizacja 2008-04-18 13:28
Mija rok od momentu, kiedy UEFA ogłosiła, że organizatorami Euro 2012 będą Ukraina i Polska. Co przez ten czas zrobił Kraków, aby znaleźć się wśród miast, w których zagrają uczestnicy turnieju? Wspólnie z reporterami Radia RMF FM oceniamy aktualny stan przygotowań.
ZOBACZ TAKŻE
- Stadion Wisły: wariant minimum (18-04-08, 11:46)
- Euro 2012. Hotele niemal gotowe? (16-04-08, 22:49)
- Euro 2012. Infrastruktura: plan minimum realny (16-04-08, 22:47)
- Euro 2012. Lotnisko: konieczna rozbudowa (16-04-08, 22:48)
SERWISY
Mistrzostwa w Krakowie możemy sobie wyobrazić bez centrum kongresowego i bez hali widowiskowej. Miasto zaprezentuje się mizerniej, ale turniej się odbędzie. Trudno jednak wyobrazić go sobie bez stadionu i porządnych dróg. Dlatego poniżej przedstawiamy te zagrożenia dla Krakowa, które mogą nam pokrzyżować europlany.
1. Euro nie dla Krakowa?
Czy Kraków w ogóle może być pewny, że te mistrzostwa będzie miał u siebie? Na razie dzieli ławkę rezerwowych razem z Chorzowem - magistrat przespał tworzenie w Warszawie listy miast organizatorów turnieju. Jeśli nie stanie na głowie i nie pokaże się dobrze UEFA, ale też polskiemu rządowi, będzie tylko miłym historycznym zapleczem dla jednej z największych światowych imprez sportowych. Trzeba wskoczyć do podstawowego składu reprezentacji. Po przeciekach z ostatniego raportu UEFA można mieć spore nadzieje.
2. Stadion
Budujemy obiekt na 33,68 tys. widzów za ponad 300 mln zł. Będzie to - według planów - najmniejszy stadion spośród polskich aren turnieju. I też najmniej efektowny - zgrzebny projekt zakłada rozbudowę obecnego stadionu Wisły przez dokładanie do niego kolejnych klocków, jak pawilon medialny (niedawno oddany do użytku), trybuny, parkingi. Problem w tym, że nawet na tę nieprzystającą do światowych standardów budowlę Krakowa nie stać. Miasto na inwestycję ma zarezerwowane w budżecie tylko nieco ponad 100 mln zł. Gdzie reszta?! Miały być gwarancje rządowego dofinansowania. Gwarancji nie ma, jest tylko obietnica, że w czerwcu premier Tusk zatwierdzi przyznanie Krakowowi 110 mln zł. A jeśli miasto samo będzie musiało za stadion zapłacić, to nie wybuduje dróg na lotnisko ani centrum kongresowego.
Czytaj: Stadion Wisły: wariant minimum
3. Lotnisko
Port w Balicach ma przyznane setki milionów euro na rozbudowę terminalu, płyty postojowej, drogi kołowania dla samolotów. To unijne pieniądze na rozładowanie tłoku w szybko rozwijającym się porcie. Nic z nich jednak nie będzie, bo teren przyszłych inwestycji wciąż należy do wojska i UE w takiej sytuacji pieniędzy nie da. Od lat kolejni premierzy i ministrowie obrony obiecują przekazanie gruntów samorządowi województwa - półtora roku temu Jarosław Kaczyński, a przed paru tygodniami Bogdan Klich. I co? I nic! Tymczasem Balice, jakie znamy, do obsługi Euro nadają się słabo.
Czytaj: Lotnisko: konieczna rozbudowa
4. Drogi
Zapowiedzi są optymistyczne, jak to zapowiedzi. Autostradą A4 mamy dojechać na Ukrainę, gotowa ma być wschodnia obwodnica Krakowa, wybudowana dwupasmówka na lotnisko. Co się uda? Można być pewnym zakończenia w przyszłym roku niewielkiego fragmentu autostrady do Szarowa, ruszy też budowa obwodnicy. Ale czy będzie skończona - tu duże wątpliwości. Bo choć pieniądze na te inwestycje w budżetach są, to nie ma jak ich wydać - mozolne procedury pozwoleń środowiskowych, protesty mieszkańców i odwołania opóźniają proces budowy o miesiące i lata. Te zagrożenia widać już na A4, widać też w Nowej Hucie, której mieszkańcy protestują przeciw przebiegowi obwodnicy. Na powstanie porządnej drogi na lotnisko praktycznie nie ma szans, bo to inwestycja miejska, a samorząd z procedurami wywłaszczeń i odwołań radzi sobie wyjątkowo marnie (niestety, miasto już odpuściło budowę tej trasy). Widać to dobrze przy rondzie Ofiar Katynia, którego przebudowa opóźniona jest już o trzy lata. Co z nowym mostem na Wiśle? Co z tunelem pod Wzgórzem Świętej Bronisławy? Zapomnijmy, przed Euro nie ma na to szans.
Czytaj: Infrastruktura: plan minimum realny
5. Koleje
Pieniądze są, pozwolenia też powinny być. Ale PKP nigdy jeszcze nie prowadziło tak dużych inwestycji! A trzeba wybudować równe tory na lotnisko, zelekrtyfikować całą linię i wybudować stację w Balicach. Do tego przebudowa Dworca Głównego. To spora i czasochłonna inwestycja, która miała się rozpocząć w tym roku. Ale konkretów nie widać.
1. Euro nie dla Krakowa?
Czy Kraków w ogóle może być pewny, że te mistrzostwa będzie miał u siebie? Na razie dzieli ławkę rezerwowych razem z Chorzowem - magistrat przespał tworzenie w Warszawie listy miast organizatorów turnieju. Jeśli nie stanie na głowie i nie pokaże się dobrze UEFA, ale też polskiemu rządowi, będzie tylko miłym historycznym zapleczem dla jednej z największych światowych imprez sportowych. Trzeba wskoczyć do podstawowego składu reprezentacji. Po przeciekach z ostatniego raportu UEFA można mieć spore nadzieje.
2. Stadion
Budujemy obiekt na 33,68 tys. widzów za ponad 300 mln zł. Będzie to - według planów - najmniejszy stadion spośród polskich aren turnieju. I też najmniej efektowny - zgrzebny projekt zakłada rozbudowę obecnego stadionu Wisły przez dokładanie do niego kolejnych klocków, jak pawilon medialny (niedawno oddany do użytku), trybuny, parkingi. Problem w tym, że nawet na tę nieprzystającą do światowych standardów budowlę Krakowa nie stać. Miasto na inwestycję ma zarezerwowane w budżecie tylko nieco ponad 100 mln zł. Gdzie reszta?! Miały być gwarancje rządowego dofinansowania. Gwarancji nie ma, jest tylko obietnica, że w czerwcu premier Tusk zatwierdzi przyznanie Krakowowi 110 mln zł. A jeśli miasto samo będzie musiało za stadion zapłacić, to nie wybuduje dróg na lotnisko ani centrum kongresowego.
Czytaj: Stadion Wisły: wariant minimum
3. Lotnisko
Port w Balicach ma przyznane setki milionów euro na rozbudowę terminalu, płyty postojowej, drogi kołowania dla samolotów. To unijne pieniądze na rozładowanie tłoku w szybko rozwijającym się porcie. Nic z nich jednak nie będzie, bo teren przyszłych inwestycji wciąż należy do wojska i UE w takiej sytuacji pieniędzy nie da. Od lat kolejni premierzy i ministrowie obrony obiecują przekazanie gruntów samorządowi województwa - półtora roku temu Jarosław Kaczyński, a przed paru tygodniami Bogdan Klich. I co? I nic! Tymczasem Balice, jakie znamy, do obsługi Euro nadają się słabo.
Czytaj: Lotnisko: konieczna rozbudowa
4. Drogi
Zapowiedzi są optymistyczne, jak to zapowiedzi. Autostradą A4 mamy dojechać na Ukrainę, gotowa ma być wschodnia obwodnica Krakowa, wybudowana dwupasmówka na lotnisko. Co się uda? Można być pewnym zakończenia w przyszłym roku niewielkiego fragmentu autostrady do Szarowa, ruszy też budowa obwodnicy. Ale czy będzie skończona - tu duże wątpliwości. Bo choć pieniądze na te inwestycje w budżetach są, to nie ma jak ich wydać - mozolne procedury pozwoleń środowiskowych, protesty mieszkańców i odwołania opóźniają proces budowy o miesiące i lata. Te zagrożenia widać już na A4, widać też w Nowej Hucie, której mieszkańcy protestują przeciw przebiegowi obwodnicy. Na powstanie porządnej drogi na lotnisko praktycznie nie ma szans, bo to inwestycja miejska, a samorząd z procedurami wywłaszczeń i odwołań radzi sobie wyjątkowo marnie (niestety, miasto już odpuściło budowę tej trasy). Widać to dobrze przy rondzie Ofiar Katynia, którego przebudowa opóźniona jest już o trzy lata. Co z nowym mostem na Wiśle? Co z tunelem pod Wzgórzem Świętej Bronisławy? Zapomnijmy, przed Euro nie ma na to szans.
Czytaj: Infrastruktura: plan minimum realny
5. Koleje
Pieniądze są, pozwolenia też powinny być. Ale PKP nigdy jeszcze nie prowadziło tak dużych inwestycji! A trzeba wybudować równe tory na lotnisko, zelekrtyfikować całą linię i wybudować stację w Balicach. Do tego przebudowa Dworca Głównego. To spora i czasochłonna inwestycja, która miała się rozpocząć w tym roku. Ale konkretów nie widać.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz