niedziela, 6 kwietnia 2008

Sławomir Kościuk powiesił się w swojej celi

mig, PAP
2008-04-05, ostatnia aktualizacja 2008-04-05 12:49

Sławomir Kościuk, skazany kilka dni temu za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika powiesił się w swojej celi zakładu karnego w Płocku - dowiedziała się Gazeta.pl

Zobacz powiekszenie
Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG
Moment ogłaszania wyroku. W środku najbliższa rodzina Krzysztofa Olewnika
Zobacz powiekszenie
Fot. Dominik Dziecinny / AG
Sławomir Kościuk
Zobacz powiekszenie
Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG
Wstrząsająca spowiedź Sławomira Kościuka - czytaj


Sławomir Kościuk powiesił się w piątek między 21:18, kiedy była ostatnia kontrola celi, a 22:00 w areszcie śledczym w Płocku. Kilka dni temu został skazany na dożywocie za udział w porwaniu i zabójstwie Krzysztofa Olewnika, syna biznesmena z Drobina pod Płockiem.

Kościuk przebywał w pojedynczej celi ze statusem niebezpiecznego i nie było możliwości ingerencji osób trzecich, zapewniła Luiza Sałapa z Centralnej Służby Więziennej. Powiesił się w kąciku sanitarnym na prześcieradle przymocowanym do kraty koszowej. Kamera tam nie dociera. Kościuk nie zostawił listu pożegnalnego.

To już druga śmierć oskarżonego w tej sprawie. Wcześniej w areszcie w Olsztynie powiesił się Wojciech Franiewski.

Proces ws. zabójstwa Olewnika

W końcu marca Sąd Okręgowy w Płocku skazał 11 oskarżonych w sprawie uprowadzenia i zabójstwa 27-letniego Krzysztofa Olewnika, syna przedsiębiorcy z Drobina.

Kary dożywocia sąd wymierzył Sławomirowi Kościukowi i Robertowi Pazikowi, dwóm oskarżonym o zabójstwo Olewnika. Wobec Roberta Pazika sąd zdecydował, iż będzie mógł on ubiegać się o przedterminowe zwolnienie dopiero po upływie 30 lat.

Pozostałych ośmioro oskarżonych sąd skazał na kary od jednego roku w zawieszeniu na 3 lata do 15 lat pozbawienia wolności. To oni bądź brali udział w porwaniu, bądź pomagali w przetrzymywaniu uprowadzonego. Jeden z oskarżonych został uniewinniony. Kim byli oskarżeni? Czytaj>>

Przewodnicząca składu sędziowskiego uzasadniając wyrok powiedziała, że sprawcy uprowadzenia i zabójstwa szczegółowo planowali swe działania i postępowali bezwzględnie. Podkreśliła, że uprowadzony Krzysztof Olewnik był przetrzymywany ze szczególnym udręczeniem, przykuty do ściany łańcuchami, najpierw w garażu, a później w betonowej studni, był też bity, podawano mu leki psychotropowe.

Porwanie i zabójstwo Olewnika

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w nocy z 26 na 27 października 2001 roku. Wkrótce sprawcy zażądali okupu. Kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną. W lipcu 2003 r. okup - 300 tys. euro - przekazano porywaczom. Jednak uprowadzony nie został uwolniony. Jak się okazało miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany.

Brak komentarzy: