ulast, PAP
2008-08-09, ostatnia aktualizacja 2008-08-09 14:58
Gruziński parlament zatwierdził dekret prezydenta Micheila Saakaszwilego w sprawie wprowadzenia na terenie całego kraju stanu wojennego. O tym, że konflikt przerodził się w wojnę mówił też wczoraj premier Rosji Władimir Putin. - Mamy wojnę - powiedział do prezydenta George'a Busha w Pekinie w czasie spotkania przed otwarciem igrzysk olimpijskich. Dziś prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew nazwał konflikt "przymuszaniem strony gruzińskiej do pokoju".
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Bush: Ataki na Gruzję to "niebezpieczna eskalacja" konfliktu (09-08-08, 15:36)
- 10 proc. PNB: Rekordowe zbrojenia Gruzji (09-08-08, 15:20)
- Ewakuacja Polaków z Gruzji (09-08-08, 13:54)
RAPORTY
SERWISY
Serwis specjalny: Wojna w Gruzji
Stan wojenny ma obowiązywać począwszy od soboty przez 15 dni.
Saakaszwili wystąpił z takim wnioskiem do parlamentu, wskazując iż w związku z sytuacją w Osetii Południowej, Gruzja pozostaje w stanie wojny. Wzywając do natychmiastowego rozejmu, Saakaszwili oskarżył jednocześnie Rosję o dokonanie inwazji na pełną skalę na ziemie Gruzji.
Gruzja zdementowała też informacje strony rosyjskiej na temat przejęcia przez siły Rosji kontroli w Cchinwali. Tbilisi twierdzi, że miasto - stolica separatystycznej Osetii Południowej - pozostaje pod kontrolą armii gruzińskiej.
Abchazja włącza się do konfliktu
Do konfliktu dołączyli abchascy separatyści - zaatakowali kontrolowaną przez Gruzję część spornego strategicznego wąwozu Kodori. Wcześniej w Tbilisi informowano o nalotach rosyjskich na dwie wioski i pozycje gruzińskie w spornym wąwozie.
Kontrolę nad wspieraną przez Rosję Abchazją władze w Tbilisi straciły przed 16 laty. Od roku 1994 w prowincji stacjonują siły pokojowe Rosji pod flagą Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP). W Abchazji przebywa ok. 2,5 tys. żołnierzy rosyjskiej misji pokojowej.
Będący terenem sobotnich walk wąwóz Kodori ma duże znaczenie strategiczne - stanowi bowiem najkrótszy szlak prowadzący do Suchumi - abchaskiej stolicy. Na wiosnę br. Rosja oskarżyła Gruzję o przerzucanie do południowej części wąwozu Kodori żołnierzy, broni, paliwa, prowiantu i środków technicznych.
Ewakuacja w Tbilisi
Ogłoszenie stanu wojennego zapowiedział też w nocy z piątku na sobotę sekretarz Rady Aleksander Lomaja, cytowany przez niezależny gruziński portal internetowy civil.ge.
Lomaja przy tej okazji potwierdził, że większość budynków rządowych w Tbilisi została ewakuowana po zbombardowaniu przez rosyjskie samoloty strategicznych celów na terenie Gruzji. Także prezydent Saakaszwili - ujawnił Lomaja - został przewieziony "w bezpieczne miejsce". Zdaniem sekretarza, istnieje obawa, że lotnictwo rosyjskie może dokonać nalotów na samo Tbilisi.
Według gruzińskiego portalu, w nalotach na miasto Gori, a także port Poti i inne obiekty, zginąć miało "wielu" ludzi. Nie podano jednak konkretnych danych.
Wojska rosyjskie opanowały stolicę Osetii Południowej
Rosyjskie wojska wyparły siły gruzińskie z Cchinwali - podała w sobotę przed południem agencja ITAR-TASS, powołując się na informację rosyjskiego dowódcy generała Władimira Bołdyrewa. Wcześniej prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew poinformował, że wojska rosyjskie przystąpiły w sobotę do operacji "przymuszania strony gruzińskiej do pokoju".
Generał podał, że obecnie taktyczne grupy rosyjskich sił pokojowych, stacjonujące w Osetii Południowej, przystąpiły do wypierania oddziałów gruzińskich poza południowoosetyjski rejon odpowiedzialności pokojowych sił. Informacji rosyjskiej agencji o zajęciu Cchinwali nie potwierdzają inne źródła.
Gruzja odwołuje żołnierzy w Iraku
Rząd Gruzji zadecydował o odwołaniu z Iraku całego pełniącego tam misję gruzińskiego kontyngentu - poinformował dowódca tych sił w Bagdadzie. Gruzińskie oddziały w Iraku liczą dwa tysiące żołnierzy.
Rosyjskie naloty na gruzińskie miasta
Co najmniej dwie osoby zginęły w sobotę rano w wyniku rosyjskiego nalotu na gruzińskie miasto Gori - podaje agencja Reutera.
Obecny w mieście reporter agencji był świadkiem uderzenia bomby na pięciopiętrowy budynek mieszkalny w Gori. Później widział jak żołnierze wynieśli ze środka ciała dwóch zabitych. Trzy ranne osoby odwieziono do szpitala.
Gori było już w piątek celem dwóch rosyjskich nalotów - na miejscu kilka osób zostało rannych.
W Tbilisi w sobotę podano także, że piątkowy nalot rosyjski spowodował olbrzymie zniszczenia czarnomorskiego gruzińskiego portu Poti - kluczowego dla eksportu ropy.
Rosyjska armia przyznała, że w czasie akcji nad terytorium Gruzji utraciła dwa samoloty. Moskiewskie media nie potwierdziły natomiast informacji Tbilisi o wzięciu do niewoli co najmniej jednego z rosyjskich pilotów.
Miedwiediew: Wojska rosyjskie przystąpiły do operacji w Osetii Południowej
Miedwiediew zakomunikował to podczas spotkania z ministrem obrony Anatolijem Sierdiukowem i szefem Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, generałem Nikołajem Makarowem, których przyjął w sobotę rano na Kremlu.
- Żołnierze naszych sił pokojowych i wspierające ich jednostki prowadzą operację, mającą przymusić stronę gruzińską do pokoju. Ciąży na nich również odpowiedzialność za obronę ludności - oświadczył rosyjski prezydent.
Wcześniej rzecznik dowódcy wojsk lądowych Rosji, pułkownik Igor Konaszenkow ujawnił, że do Osetii Południowej przerzucone zostały jednostki pancerne, artyleryjskie, zmotoryzowane i zwiadowcze 58. Armii stacjonującej na terytorium Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego. Wspierają je samoloty szturmowe skoncentrowane na lotniskach na Północnym Kaukazie.
Według Konaszenkowa, w najbliższych godzinach wprowadzone zostaną tam także oddziały sił specjalnych (specnazu).
Rzecznik przekazał, że wojska te otrzymały rozkaz tłumienia wszelkiego ognia w strefie odpowiedzialności rosyjskich sił pokojowych.
Wojna rosyjsko-gruzińska
W Cchinwali od piątku trwają zacięte walki między siłami południowoosetyjskimi i wojskami gruzińskimi. Gruzja usiłuje odzyskać kontrolę nad separatystyczną republiką, która faktycznie uniezależniła się od Tbilisi w latach 90. Do walk włączyły się stacjonujące na miejscu jako siły pokojowe WNP oddziały rosyjskie.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz