mar, PAP
2007-11-30, ostatnia aktualizacja 2007-12-01 10:56
B. prezydent Aleksander Kwaśniewski uważa, że nieskorzystanie przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego z zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego "to niedobry sygnał". Jak dodał, w tej sprawie "racja" jest po stronie Lecha Kaczyńskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Lech Kaczyński: Muszę wyznaczyć nowy termin spotkania z Sikorskim (30-11-07, 20:40)
- Sikorski prosi o spotkanie z prezydentem (30-11-07, 17:44)
- Prezydent Kaczyński: IV RP nigdy nie powstała (01-12-07, 15:42)
- Saryusz-Wolski: "Żenujące" zamieszanie na linii MSZ - prezydent (01-12-07, 11:23)
- Fotyga do Sikorskiego: Trzeba znać swoje miejsce (30-11-07, 08:23)
- Kamiński: Prezydent nie będzie uczył Sikorskiego kultury, bo na to za późno (29-11-07, 22:45)
SONDAŻ
- Moim zdaniem prezydent jako głowa państwa powinien być informowany i zaproszenia od niego powinny być w pełni respektowane - podkreślił.
Jak zaznaczył Kwaśniewski, "z prezydentem w Polsce jest tak, że kontakt z nim dla wysokich urzędników państwowych jest stosunkowo łatwy. "Prezydent mieszka i pracuje w tym samym miejscu. Często nawet późnonocne spotkanie jest możliwe, bo on schodzi z piętra wyżej piętro niżej i rozmowy mogą się toczyć" - zauważył.
- Ja nie przyjmuję żadnych wyjaśnień natury technicznej - dodał. Moim zdaniem, elegancja, savoir vivre i szacunek dla głowy państwa wymaga, żeby te sprawy były bezdyskusyjnie respektowane" - oświadczył.
Kwaśniewski pytany czy Sikorski powinien odłożyć zaplanowane wcześniej spotkanie na nieformalnym posiedzeniu rządu odparł, że minister ma zastępców. - A na pewno można to było zrobić po prostu elegancko, aby Polska o tym nie dyskutowała, bo nie ma powodu dyskutować sprawy, która jest rozstrzygnięta i racja jest tu po stronie prezydenta. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości - powiedział.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz