W piątek warszawska giełda nie oparła się spadkom i główne indeksy zakończyły dzień na minusie.
ZOBACZ TAKŻE
- "NYT": OPEC głucha na apele Busha o zwiększenie wydobycia ropy (06-03-08, 19:00)
- Analitycy o GPW: Czeka nas dwa tygodnie spadków (06-03-08, 17:12)
- Analitycy o giełdzie: Koniec konsolidacji, teraz czas na spadki (04-03-08, 09:40)
SERWISY
Słabe nastroje i atmosfera oczekiwania mogą potrwać do końca przyszłego tygodnia, kiedy zostaną opublikowane dane z USA nt. CPI i sprzedaży detalicznej, uważają analitycy.
"Dzisiejsza sesja ma wydźwięk negatywny. Słabe nastroje panowały od samego początku dnia, bo giełdy w Stanach i Azji zakończyły czwartek spadkami"- powiedział Tomasz Nowak, analityk DM Millennium.
Dodatkowo o 14:30 napłynęły dane nt. zmiany miejsc pracy w sektorze pozarolniczym.
"Te dane już drugi miesiąc z rzędu były słabe, a Fed dokładnie je analizuje. One pokazują, że konsumenci amerykański zaczynają zaciskać pasa"- dodaje analityk.
Na 18 marca zaplanowane jest posiedzenie Fed w sprawie stóp procentowych. Rynek spodziewa się obniżki o 75 pkt. bazowych i ta informacja jest już dyskontowana przez rynek.
"Jeśli Fed zdecyduje się na mniejsze cięcia stóp, to będzie to miało negatywne przełożenie. Ponadto za dwa tygodnie wygasają kontrakty terminowe, zamykanie pozycji arbitrażowych i sesje mogą być nieprzewidywalne" - uważa Nowak.
Zdaniem analityka, jesteśmy wciąż w trendzie spadkowym, rynek dotykają kolejne umorzenia jednostek funduszy, a nie ma napływu nowego kapitału, co oznacza, że bardzo możliwe jest testowanie styczniowych dołków.
"Na czwartek i piątek przewidziane są bardzo ważne publikacje ze Stanów dotyczące sprzedaży detalicznej oraz CPI. Te dane są bardzo ważne i do tego czasu rynek będzie nerwowy i trudno przewidywalny" - ocenia analityk.
W piątek na zamknięciu sesji WIG 20 stracił 1,48% wobec zamknięcia w czwartek i wyniósł 2.822,85 pkt, zaś WIG spadł o 1,17% do 45.792,47 pkt. Obroty na rynku akcji sięgnęły 1,52 mld zł. (ISB)
amo/lk
"Dzisiejsza sesja ma wydźwięk negatywny. Słabe nastroje panowały od samego początku dnia, bo giełdy w Stanach i Azji zakończyły czwartek spadkami"- powiedział Tomasz Nowak, analityk DM Millennium.
Dodatkowo o 14:30 napłynęły dane nt. zmiany miejsc pracy w sektorze pozarolniczym.
"Te dane już drugi miesiąc z rzędu były słabe, a Fed dokładnie je analizuje. One pokazują, że konsumenci amerykański zaczynają zaciskać pasa"- dodaje analityk.
Na 18 marca zaplanowane jest posiedzenie Fed w sprawie stóp procentowych. Rynek spodziewa się obniżki o 75 pkt. bazowych i ta informacja jest już dyskontowana przez rynek.
"Jeśli Fed zdecyduje się na mniejsze cięcia stóp, to będzie to miało negatywne przełożenie. Ponadto za dwa tygodnie wygasają kontrakty terminowe, zamykanie pozycji arbitrażowych i sesje mogą być nieprzewidywalne" - uważa Nowak.
Zdaniem analityka, jesteśmy wciąż w trendzie spadkowym, rynek dotykają kolejne umorzenia jednostek funduszy, a nie ma napływu nowego kapitału, co oznacza, że bardzo możliwe jest testowanie styczniowych dołków.
"Na czwartek i piątek przewidziane są bardzo ważne publikacje ze Stanów dotyczące sprzedaży detalicznej oraz CPI. Te dane są bardzo ważne i do tego czasu rynek będzie nerwowy i trudno przewidywalny" - ocenia analityk.
W piątek na zamknięciu sesji WIG 20 stracił 1,48% wobec zamknięcia w czwartek i wyniósł 2.822,85 pkt, zaś WIG spadł o 1,17% do 45.792,47 pkt. Obroty na rynku akcji sięgnęły 1,52 mld zł. (ISB)
amo/lk
Źródło: ISB





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz