awe, PAP
2008-06-04, ostatnia aktualizacja 26 minut temu
Carla Bruni-Sarkozy wyznaje w książce, która ma się ukazać w tym tygodniu, że zakochała się w prezydencie Francji Nicolasie Sarkozym nie tylko ze względu na jego "fizyczność", ale także "pięć albo sześć mózgów".
ZOBACZ TAKŻE
- Co Nicolas Sarkozy robi o 5.30 (28-05-08, 01:00)
- Nicolas Sarkozy zapoczątkował modę na... męskie buty na obcasach (07-04-08, 09:41)
- Brytyjska prasa: Carla Bruni nową Jackie Kennedy? (27-03-08, 07:20)
- Czy Carlę Bruni kręci władza? (11-02-08, 14:16)
- To wszystko stało się nagle. Nie spodziewałam się, że spotkam kogoś tak zabawnego, tak pełnego życia. Uwiodła mnie jego fizyczność, jego urok i inteligencja - powiedziała Carla autorowi książki, której fragmenty opublikował tygodnik "Le Point".
Sześć mózgów Sarkozy'ego
- Ma pięć czy sześć mózgów o świetnej przepustowości - powiedziała była supermodelka. Jak dodała, mąż potrafi przyswajać wszystko, co inni dokoła mówią, a jednocześnie czytać, i to nawet późną nocą.
W książce opisano przebieg najsłynniejszego od wielu lat romansu we Francji, w tym podejrzenia Carli, że została w listopadzie umówiona na randkę w ciemno z Sarkozym. "Kiedy przyjechałam, zdałam sobie sprawę, że to była randka w ciemno. Może zresztą nie tak w ciemno. Były trzy pary i nas dwoje wolnych".
Od randki w ciemno do kolacji przy świecach
Sarkozy podczas kolacji nie spuszczał z Carli wzroku i odwiózł ją do domu o świcie. Następnego wieczoru przyjechał do niej na kolację przy świecach.
Carla Bruni-Sarkozy zapewnia w książce, że nie zamierza rzucać swej kariery piosenkarskiej. - Nie mam zamiaru zmieniać pracy. Pełnię pewną funkcję, ale nie jest to praca - powiedziała, dodając, że funkcję tę objęła wraz z wyjściem za mąż.
Carla powiedziała, że oprócz pracy nad swoim kolejnym albumem, który ukaże się 21 lipca, będzie wspierać męża. - Często się o niego martwię. Niewiarygodnie ciężko pracuje. Staram się mu pomagać, żeby było mu łatwiej - oświadczyła.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz