wtorek, 19 lutego 2008

Ziemia rolna na celowniku banków


(Gazeta Finansowa/15.02.2008, godz. 12:32)
Inwestorzy szukają kolejnych nisz do ulokowania nadwyżek kapitału, a banki mają dla nich kolejne rozwiązanie – ziemię rolną. Po giełdzie, która ostatnio przeżywa nie najlepsze dni oraz po wyraźnym zahamowaniu wzrostu mieszkań, machina marketingowa banków zaczyna brać na cel ziemię rolną.

Inwestorzy szukają dobrej lokaty kapitału. Naprzeciw nim wychodzą banki, które coraz częściej oferują kredyt hipoteczny na zakup ziemi rolnej. – Polacy coraz aktywniej poszukują alternatywnych sposobów inwestowania.

A ziemia to cel idealny – mówi Hubert Pałgan, wicedyrektor departamentu ds. klientów biznesowych i produktów hipotecznych w MultiBanku.

Banki oferują nowy produkt Inwestorzy, którzy uciekli z giełdy, raczej nie będą zainteresowani zakupem mieszkań, które według opinii analityków w najlepszym wypadku dadzą zwrot kapitału niewiele większy od inflacji. Stąd też w mediach coraz częściej pojawiają się wzmianki o inwestycjach w ziemię rolną, które mają zwrócić uwagę na ziemię jako ciekawą alternatywę dla giełdy i nieruchomości.

W marcu z kredytem hipotecznym na zakup gruntów rolnych zamierza wystartować MultiBank. Inne, takie jak BGŻ i Noble Bank zrobiły to już wcześniej. Banki nie ukrywają, że ich oferta nie jest skierowana do rolników, lecz osób lokujących kapitał. I to pomimo dość restrykcyjnych regulacji, co do kupna ziemi w Polsce. Dorota Czańka, dyrektor departamentu sprzedaży detalicznej w BGŻ, przyznaje, że za ziemią rozgląda się coraz więcej inwestorów.

Najdroższa Małopolska

Jak wynika z najnowszych danych średnia cena transakcyjna nieruchomości rolnych w IV kwartale 2007 r. wyniosła 11 089 zł za hektar i w porównaniu z poprzednim kwartałem wzrosła o 762 zł (7,4 proc.). Natomiast w skali rocznej ceny ziemi rolnej zdrożały, aż o 33,1 proc. i nominalnie wzrosły o 2760 zł za hektar. Najdroższe grunty są w województwach: małopolskim (ponad 22 tys. zł/ha), wielkopolskim (prawie 16 tys. zł/ha), kujawsko-pomorskim (ponad 14,6 tys. zł). Natomiast mniej niż za 8 tys. zł za 1 ha można było kupić nieruchomości rolne w województwie podlaskim i podkarpackim.

We Francji niewiele drożej

Dla porównania ceny we Francji, które powoli również zaczynają rosnąć wynoszą średnio 4 tys. euro za hektar. Nominalnie jest to więcej niż w Polsce (3100 euro), ale realnie biorąc pod uwagę zarobki w Polsce i we Francji, to ziemia w Polsce jest droższa. Najtańsza ziemia jest w regionie Loire-Atlantique, Jura, ceny tam są na poziomie od 1800 euro/ha (6300 zł). Najdroższa ziemia jest w Bouches-du-Rhone, gdzie za hektar trzeba zapłacić do 8950 euro/ha (31 350 zł).

Nasze ceny doganiają europejskie

Nie dajmy się złapać na marketingowe hasła i chwyty banków mówiące o tym, że ziemia rolna w Polsce jest nadal kilkakrotnie tańsza od tej w Zachodniej Europie. Jak widać ceny we Francji, która ogólnie do tanich nie zależy, są wyższe od polskich o zaledwie 30 proc. Pamiętajmy, że ceny ziemi rolnej w Polsce w ostatnich latach zdążyły dogonić ceny zachodnioeuropejskie.

Artur Skoneczko

Brak komentarzy: