środa, 5 marca 2008

Eurodeputowani bronią prawa do aborcji na Litwie

Dominika Pszczółkowska, Bruksela
2008-03-05, ostatnia aktualizacja 2008-03-04 17:19

Litwa zamierza wprowadzić restrykcyjną ustawę aborcyjną, której inicjatorem była Akcja Wyborcza Polaków. Deputowani do Parlamentu Europejskiego napisali list do władz Wilnie, by nie zmieniały prawa.

Zobacz powiekszenie
Fot. Natalia Dobryszycka / AG
Lidia Geringer de Oedenberg podpisała list jako jedyna osoba z Polski
Nowa ustawa, która zezwala na przerywanie ciąży tylko w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia kobiety lub gdy jest wynikiem gwałtu, jest już po pierwszym czytaniu w parlamencie. Następne ma się odbyć na wiosnę. I wówczas też będzie wiadomo, czy i kiedy wejdzie w życie.

Jej inicjatorem jest Akcja Wyborcza Polaków na Litwie i jej przewodniczący poseł Waldemar Tomaszewski. Projekt ustawy złożył w 2005 r. Jak twierdzi, zmiana ustawy jest konieczna, by walczyć z tragiczną sytuacją demograficzną kraju, gdzie rodzi się bardzo mało dzieci, a emigracja m.in. do Wielkiej Brytanii i Irlandii w ostatnich latach była bardzo znacząca.

Projekt wzbudza jednak ogromne kontrowersje. Dotychczas na Litwie obowiązywała ustawa z czasów komunistycznych, która pozwalała z dowolnego powodu przerwać ciążę do 12. tygodnia.

We wtorek do litewskiej debaty włączyli się deputowani do Parlamentu Europejskiego. 110 z nich podpisało się pod listem do litewskich deputowanych z apelem, by nie przyjmować ustawy. "Oznaczałoby to poważny krok wstecz, jeśli chodzi o prawa zdrowotno-reprodukcyjne kobiet na Litwie".

List powstał z inicjatywy skrajnie lewicowej grupy w PE, lecz podpisali się pod nim także posłowie z grupy socjalistycznej i liberalnej z Francji, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii, Holandii, Skandynawii, a także z Litwy. Z Polski podpisała go tylko jedna osoba - Lidia Geringer de Oedenberg (SLD-UP, grupa socjalistów).

Inicjatorka listu Szwedka Eva-Britt Svensson twierdzi, że o liście informowała wszystkich polskich deputowanych. - Nikogo jednak nie namawiałam do podpisywania się. Wiem, że wielu Polaków ma odmienne zdanie w sprawie aborcji - mówi.

Jeśli Litwa zmieni swoje prawo aborcyjne, będzie czwartym w UE krajem po Polsce, Irlandii i Malcie, gdzie aborcja jest dopuszczalna tylko w wyjątkowych przypadkach lub wcale (na Malcie nie wolno jej dokonywać, nawet gdy zagrożone jest życie kobiety).

Źródło: Gazeta Wyborcza

Brak komentarzy: